W moim chruśniaku
jest domowy, pachnący chleb, małe muffinki, czasem pizza – wszystko na naturalnym zakwasie, który sama hoduję. Wolny czas zabierają mi smoki i inne stwory malowane zgodnie z duchem średniowiecznych skryptoriów. Jest przy tym i kaligrafia. Bardziej lub mniej zgrabne litery pisane uncjałą, półuncjałą irlandzką, karoliną czy też gotykiem próbują oddać piękno naszej literatury, historii czy też refleksji mistyków.
Zapraszam więc do mojego chruśniaka – nie tylko za chlebem.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |








